Duchy, tajemnice i historia Rosslyn

rosslyn

First published in Open Magazyn.pl, February 2015

 

Kaplica Rosslyn jest jednym z najbardziej tajemniczych miejsc w Szkocji. To miejsce, w którym swe skarby mieli przechowywać templariusze, a zdobienia którego miały przekazywać tajemnice masońskie. Szczególnie teraz, po niedawnym triumfie książek, w tym powieści “Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, Rosslyn przeżywa swoisty rozkwit.

Ze względu na bogate zdobienia, kaplica nazywana jest Biblią wykutą w kamieniu. Ktokolwiek miał szczęście odwiedzić to miejsce na pewno poczuł, iż Rosslyn zasługuje na status miejsca kultowego, tajemniczego, otoczonego niesamowitą czcią i magią historii. Jest to miejsce, które prawie zawsze jest pełne turystów, wycieczek szkolnych czy chociażby mieszkańców Rosslyn, którzy lubią tutaj przyjść, usiąść, pomyśleć i na chwilę przenieść się w odległe czasy… By ominąć tłumy, najlepiej wybrać się tutaj w okresie zimowym i to wczesnym rankiem. Kaplica otwarta od 9.30 rano, a w niedzielę od 12 w południe.

Rosslyn_02

I też tak zrobiłam. Wybrałam się do Rosslyn w piękny i śnieżny poranek. Było kilka minut po 8 rano i minus 5 na termometrze. Już wcześniej miałam ustaloną wizytę, wiec miałam to szczęście i honor być jedyną osobą tu i teraz. I jedyną, która mogła sfotografować to miejsce, bo niestety władze kaplicy zakazują jej fotografowania i filmowania. Ale czy na pewno byłam tu jedyną osobą? Z pewnością jedyną żywą. Bo duchów przeszłości było tam setki. Można było czuć ich chłodny powiew, kiedy podpływali jednostkowo by przyjrzeć mi się z bliska i postukać w aparat. A! Był jeszcze kot. Kot lokalny, zadomowiony, zaprzyjaźniony z duchami, najwidoczniej z turystami też. Wylegiwał się w samym jej środku i ani drgnął. Później dowiedziałam się że miał na imię William, na cześć fundatora kaplicy, William’a Sinclair. Kaplica była tylko moja!… przez godzinę (moja, kota i duchów). Usiadłam w jednej z nielicznych ławek i na jakiś czas straciłam kontakt z rzeczywistością…

Rosslyn_01

Trochę o historii

Z tego co można wywnioskować na podstawie szczątków historycznych opowieści (teoria nie sprawdzona, jako że nie zachował się żaden z oryginalnych projektów świątyni), początek budowy sięga 1446 roku. Fundatorem kaplicy byl William Sinclair (St. Clair), książę wysp Orkney i Baron Rosslyn. Zgodnie z jedną z teorii, zamierzeniem Sinclair’a było zbudowanie ogromnej świątyni w kształcie krzyża. Ten projekt nigdy nie został całkowicie zrealizowany. Jedyne co wiadomo na pewno to to, że po śmierci Książę William, pochowany został w krypcie kaplicy.

W kolejnych wiekach burzliwe dzieje powodowały, że świątynia wielokrotnie była niszczona i demolowana przez protestantów. Ostatecznie na przełomie XVIII i XIX wieku została gruntownie odrestaurowana i od tego czasu służy wiernym jako anglikański kościół parafialny.

Rosslyn_03

Trochę o duchach i legendach

Tym, którzy zainteresowani są mistyczną stroną kaplicy, nie powinny umknąć legendy o templariuszach czy wyjątkowo utalentowanym czeladniku, zamordowanym przez swego mistrza z zazdrości. Ta pierwsza wiąże z tajemnicą skarbca i kielicha Graala, Arki Przymierza czy fragmentu krzyża, na którym umierał Jezus. Relikwie te miały być przywiezione przez templariuszy z Ziemi Świętej i ukryte w podziemiach kaplicy. Istotnie, stwierdzono, że pod budowlą jest podziemne pomieszczenie. Wiadomo, że coś się tam znajduje, ale co, nikt nie wie, bo nie ma wejścia do podziemi, tak głębokich jak wysoki jest kościół. Wejście zostało odcięte w połowie XVII w., co zbiegło się w czasie z inwazją Cromwella na Szkocję. Obecnie fundacja Rosslyn nie zezwala na żadne wykopy, bojąc się o bezpieczeństwo kaplicy.

Rosslyn_05

Równie głośna jest legenda o Filarze Czeladnika. Mistrz, który otrzymał model rzeźby, wyruszył w podróż do Włoch w poszukiwaniu inspiracji i dalszych wytycznych. Pod jego nieobecność czeladnikowi przyśniło się, że sam dokończył dzieła. Wyrzeźbił kolumnę. Gdy mistrz wrócił i zobaczył to, co zrobił uczeń, ogarnęła go wściekłość i zabił go młotkiem kamieniarskim. Za karę musi stale patrzeć na Filar Czeladnika – rzeźba jego głowy została umieszczona w rogu na zachodniej ścianie kościoła w taki sposób, by na linii oczu znajdowało się dzieło czeladnika. W przeciwległym narożniku umieszczono głowę ucznia, z blizną na czole po uderzeniu młotem.

Rosslyn_04

Trochę o rzeźbach

W kaplicy jest ponad 100 wizerunków zielonego człowieka, który jest celtyckim symbolem urodzaju. Ta mała główka ze zmarszczonymi brwiami trzyma pędy liści i przeszywa wzrokiem. Całe wnętrze kaplicy pokrywają koronkowe rzeźby. Jedna przylega do drugiej, z tych niżej położonych wyrastają te, które leżą wyżej. Można zobaczyć liczne symbole pogańskie, masońskie, chrześcijańskie. Nie sposób wszystkiego zobaczyć, zinterpretować, zrozumieć…

***
Do rzeczywistości przywrócił mnie pierwszy turysta, który zapytał w jaki sposób udało mi się uzyskać zgodę na fotografowanie wnętrza. Odpowiedziałam i pospiesznie wyszłam z grubo ponad stoma zdjęciami, które nie do końca pamiętałam, w jaki sposób się zrobiły. Spacerowałam wokół kaplicy przez kolejną godzinę, odgarniając śnieg z nosa i czoła. Był piękny i śnieżny poranek…

Na podstawie: rosslynchapel.org.uk, mysteriousbritain.co.uk, podroze.gazeta.pl

Justyna Siwy | Iris Art Photography

Special thanks to Mr Ian Gardner, the Director of the Rosslyn Chapel Trust for giving me the opportunity to visit and take photos of the Chapel.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *